Jednym z popularnych psich mitów jest twierdzenie, że psy rozumieją wyłącznie intonację, a nie znaczenie ludzkiej mowy. Jak jest naprawdę? Z pewnością nie ma sensu opowiadanie swojemu sznaucerowi jak było dzisiaj w pracy, bo nasz towarzysz niewiele z tego zrozumie, ale nie oznacza to, że psy nie mają zdolności rozumienia niektórych słów. 

Czy pies rozumie, co do niego mówisz?

Słyszenie dźwięków, w tym ludzkiej mowy, jest związane z ich przetwarzaniem oraz nauką m.in komend lub nazw konkretnych przedmiotów. Popularnym przypadkiem osobnika, o wyjątkowo dobrej zdolności przetwarzania słów, był border collie Rico, który rozróżniał około 200 słów. Został poddany próbom eksperymentalnym, w których musiał rozróżniać i przynosić konkretne przedmioty, które zostały skategoryzowane w kilka losowych grup. W badaniu przede wszystkim wykluczono efekt Mądrego Hansa, który polega na udzielaniu zwierzęciu niezamierzonych wskazówek za pomocą ciała, poprzez separację właściciela Rico od zabawek. 

 Hans był koniem, który rzekomo udzielał odpowiedzi na proste zagadki matematyczne i językowe. Odpowiadał za pomocą stukania kopytami, ale w rzeczywistości obserwował reakcje ludzi zadających pytanie i rozpoznawał kiedy padła wystarczająca ilość stuknięć. 

Pies, by zidentyfikować i przynieść przedmiot, musiał udać się do drugiego pomieszczenia. Możliwe, że jego umiejętności wynikały z bardzo wysokiego poziomu motywacji i charakterystycznego dla rasy progu chęci zadowolenia opiekuna. Najbardziej interesującym elementem eksperymentu było dołączenie do puli przedmiotów rzeczy, której Rico nie znał i użycie obcego dla niego słowa. Pies wytypował nieznany obiekt, prawdopodobnie używając mechanizmu eliminacji, i prawidłowo go zidentyfikował, co oznacza, że Rico był zdolny do analizy języka w prawidłowym kontekście.

Drugim przedstawicielem tej samej rasy o wyjątkowych zdolnościach słuchowych i językowych jest Betsy, która wychwytuje różnicę wokalizacyjną pomiędzy instrukcją a poleceniem. Betsy jest zdolna do integracji wskazywania i nazywania w celu określenia położenia przedmiotu lub osoby. Identyfikuje także ludzi za pomocą ich imion. W przypadku interferencji (sprzeczności) wskazywania i nazywania, Betsy w przeprowadzonych badaniach kierowała się nazwą. Z całą pewnością, zarówno Rico, jak i Betsy, doskonale słyszały ludzką mowę i przypisywały usłyszane dźwięki konkretnym przedmiotom. Wątpliwości budzi sam proces przetwarzania języka. Być może psy rozumieją tylko różnice między dźwiękami i przez bardzo dobre zapamiętywanie są w stanie przypisywać konkretne dźwięki do przedmiotu, bez nadawania im sensu innego niż na podstawie skojarzenia? Jednak bez wątpienia są w stanie mapować, podobnie jak robią to ludzie, ponieważ, za pomocą procesu przypominającego wnioskowanie, wykluczają znane obiekty i wybierają nowe. 

 Mapowanie – w psychologii i kognitywistyce mapowanie to zdolność do odwzorowywania osobistych przeżyć oraz schematów. Mapą poznawczą nazywamy rodzaj reprezentacji umysłowej, która umożliwia kodowanie i dekodowanie zjawisk, cech i zachowań. Prekursorem teorii mapy poznawczej jest E.C Tolman, który zajmował się głównie procesami uczenia. Dla dociekliwych odsyłam do pracy badawczej „Mapy poznawcze szczurów i ludzi” autorstwa Tolmana. 

Nie wiadomo czy podobnego efektu nie osiągnięto by ucząc psy rozpoznawania przedmiotów na podstawie wokalizacji, bez użycia słów. Niezależnie od poziomu rozumienia ludzkiej mowy, psy są wrażliwe na intonację. Gdy dźwięk dociera do lewego ucha jest przetwarzany w prawej półkuli mózgu i odwrotnie. Podobnie jak u ludzi, język słyszany przez psy jest przetwarzany w lewej półkuli. Dlatego nawet, gdy sama mowa jest zniekształcona, psy reagują na zabarwienie emocjonalne, co powoduje aktywację obszarów w prawej półkuli.

Rozumienie ludzkiej mowy w badaniach fMRI

Porównując reakcje na dźwięki u psa i człowieka za pomocą fMRI (funkcjonalnego rezonansu magnetycznego), wyodrębniono obszary odpowiadające za przetwarzanie informacji słuchowej. Andics przeprowadził eksperyment z zastosowaniem neuroobrazowania, w którym wzięło udział jedenaście psów oraz dwadzieścia dwie osoby. Zarówno psy, jak i ludzie, odsłuchiwali próbki dźwięku, na które składały się: 

  • psie wokalizacje, 
  • niewerbalne ludzkie wokalizacje, 
  • dźwięki niewokalne pochodzące ze środowiska,
  • cisze kontrolne. 

Wyniki wskazują na aktywowanie tych samych obszarów u obu grup badanych po odsłuchaniu dźwięków wokalnych, które świadczą o radości lub lęku. W kolejnych próbach zastosowano słowa typu „dobry pies”  w połączeniu z niedopasowaną, negatywną intonacją. Na nagraniach znalazły się też pozytywne słowa wypowiadane neutralnym tonem oraz neutralne słowa w połączeniu z pozytywną intonacją. Innymi słowy chciano sprawdzić czy pies rzeczywiście rozumie co do niego mówimy czy reaguje głównie na intonację, która może być pozytywna, negatywna lub neutralna. U psów lewa półkula aktywowała się na sam dźwięk, a prawa przetwarzała intonacje wokalizacji, ale centralny ośrodek nagrody reagował tylko wtedy, gdy intonacja i wypowiadane słowo były spójne.

W drugiej, ludzkiej, grupie badanej stwierdzono najsilniejszą reakcje na ludzkie wokalizacje w obszarach odpowiedzialnych za percepcję słuchu (kora słuchowa w górnej części płata skroniowego). Analogicznie wyglądało to u psów, które poza reakcją na ludzkie wokalizacje, dodatkowo okazały się wrażliwe na dźwięki niewokalne. Nadal jednak pozostaje niewyjaśniony udział obszarów asocjacyjnej kory ruchowej, homologicznych do ośrodka Wernickego i Broki u ludzi, w rozumieniu przez psy ludzkiej mowy.

kobieta z psem na kolanach

Mowa rodzicielska a wychowanie psów

Ludzie mają skłonność do zwracania się do psów w sposób, którego używają również do nawiązywania kontaktu z małym dzieckiem. Ma to naukowe uzasadnienie, ponieważ aktywność neuronalna mózgu u niemowląt zwiększa się, gdy słyszą język o wyższej częstotliwości i wolniejszym tempie. Badania z udziałem psów potwierdzają ten sam wpływ tzw. „mowy rodzicielskiej” na mózg szczeniąt, ale efekt pobudzenia neuronalnego słabnie wraz z wiekiem psa. Jednocześnie, w przeprowadzanych eksperymentach szczenięta nie były zainteresowane normalnym tonem nakierowanym na drugiego człowieka. Psy dorosłe reagowały neutralnie, niezależnie czy w próbie użyto mowy rodzicielskiej czy zwykłych słów o umiarkowanej intonacji. Człowiek najczęściej zwraca się do psa uproszczonym językiem o wysokiej częstotliwości, bez względu na wiek osobnika. Geneza szczenięcej wrażliwości na mowę rodzicielską nadal pozostaje niejednoznaczna. Możliwe, że reakcje szczeniąt są wrodzone z powodu długotrwałego dzielenia środowiska społecznego z człowiekiem lub wyuczone na podstawie pozytywnego wzmocnienia. 

Jaki jest wniosek z opisywanych badań? Pies ma o wiele lepszy słuch od człowieka, ale nadal niejasny pozostaje proces przetwarzania przez psy tego, co słyszą. Badania fMRI z udziałem psów, choć obiecujące, są pionierskie i niosą ze sobą problemy metodologiczne z powodu konieczności długotrwałego pozostawania w bezruchu.

Źródło

Andics, A. i inni. (2014). Voice-sensitive regions in the dog and human brain are revealed by comparative fMRI. Current Biology, 3;24(5), s. 574-578.
Ben-Aderet, T., Gallego-Abenza, M., Reby, D. i Mathevon, N. (2017), Dog-directed speech: why do we use it and do dogs pay attention to it?. Biology Letters, Royal Society, 284(1846).
Grassmann, S., Kaminski, J. i Tomasello, J. (2012), How two word-trained dogs integrate pointing and naming. Animal Cognition, 15(4), s. 657-665.
Ratcliffe, V. F. i Reby, D. (2014), Orienting asymmetries in dogs’ responses to different communicatory components of human speech. Current Biology, 24(24), pp. 2908-2912.
Zangl, R. i Mills, D. L. (2007), Increased brain activity to infant-directed speech in 6- and 13- month-old infants. Infancy, Issue 11, pp. 31-62.